Parafinowy zawrót głowy 0
Parafinowy zawrót głowy

Dzisiejszy wpis miał być już jakiś czas temu, ale niestety mieliśmy trochę niespodziewanych pochłaniaczy czasu stąd też pojawia się dopiero dzisiaj. Tak czy inaczej zapraszamy do lektury :)

To, że świeca świecy nierówna to już wiecie, ale dziś parę słów więcej na ten temat i od nieco bardziej naukowej strony. O czym będzie? A o parafinie czyli o surowcu, z którego są produkowane najbardziej popularne i niemal wszędzie dostępne świece. 

Zaczynając od początku - czym jest ropa naftowa raczej nie trzeba nikomu wyjaśniać. Na dzień dzisiejszy jest to jeden z najważniejszych surowców jakie są wydobywane na świecie. Światowe potęgi co rusz szukają nowych miejsc/możliwości/metod pozyskiwania tego cennego surowca. W dużej mierze jest to spowodowane mnogością zastosowań ropy. W procesie przetwarzania otrzymujemy przede wszystkim paliwa (benzynę, olej napędowy, oleje opałowe), naftę, rozpuszczalniki, ale też polietylen i polipropylen, z których produkowane są woreczki, torby foliowe, rury, butelki, zderzaki, a nawet ubrania czy zabawki. Zastosowania produktów otrzymywanych z przetwórstwa ropy naftowej można mnożyć i mnożyć, ale tym co nas interesuje jest parafina, a ściślej mówiąc gacz parafinowy, który po poddaniu hydrorafinacji staje się parafiną. Następnie parafina zostaje poddana procesowi odolejania. Stopień zaolejenia jest wskaźnikiem czystości świecy, czyli mówiąc wprost do czego można dany rodzaj parafiny wykorzystać. I teoretycznie do produkcji świec przeznaczonych do palenia w domu powinna być stosowana jedynie parafina najczystsza czyli z najmniejszym stopniem zaolejenia (tym samym najdroższa) - jednak nawet w świecach z parafiny z najwyższej półki szkodliwe substancje (o czym poniżej) też się wydzielają.

Na zdjęciu charakterystyczny sposób wypalania się świec parafinowych.

 

Swoja drogą pierwszą destylację ropy przeprowadził Ignacy Łukasiewicz w 1852 roku, a wydestylowaną naftę wykorzystał do wynalezionej przez siebie lampy naftowej więc poniekąd mamy swój udział w przemyśle naftowym :) Nie można odmówić geniuszu wynalazcy i półtorej wieku temu to odkrycie nie tylko usprawniło codzienne funkcjonowanie, ale też umożliwiło rozwój na tak wielu płaszczyznach jednocześnie, że tylko możemy być dumni. Jednak od tamtego czasu chwila minęła i nasza wiedza na temat ropy i jej właściwości cały czas była i jest poszerzana dzięki czemu dziś wiemy jak jej pochodne mogą wpływać na nasze codzienne życie i zdrowie, jak ją wykorzystywać mądrze, a w jakiej formie lepiej jej unikać.

Więc jak to jest z tą parafiną zapytacie? Otóż w trakcie spalania świec parafinowych wydzielają się substancje takie jak rakotwórczy benzen i toluen, które nie tylko mogą powodować bóle i zawroty głowy, ale także znacznie zwiększają ryzyko zachorowań na raka w tym przede wszystkim na raka płuc. Jest to trochę tak jakbyśmy odpalając pachnącą świeczkę siadali w zamkniętym pomieszczeniu z grupą palaczy - nieciekawa wizja prawda? :(

Skąd więc taka popularność świec parafinowych?

Odpowiedź jest banalna - cena. Koszty parafiny są wielokrotnie niższe od wosków roślinnych - pszczelego, palmowego czy sojowego w związku z czym cena gotowej świecy także jest niższa, ale jest to tylko pozorna oszczędność.

Przede wszystkim narażamy się na problemy zdrowotne, wizyty u specjalistów, drogie leczenia... Od strony czysto ekonomicznej i patrząc krótkoterminowo - świece naturalne są droższe, ale czas palenia jest dłuższy, wypalają się całkowicie, (chyba, że świeca jest wykonana w formie lampionu) intensywniej pachną, więc koniec końców oszczędność jest tylko pozorna. Jeśli dołożymy do tego długoterminowo wpływ na nasze zdrowie okazuje się, że wyższa cena tak naprawdę jest porównywalna do cen świec parafinowych lub nawet niższa.

Warto też pamiętać, że producenci uciekają się do różnych sposobów zniżania cen kosztem jakości surowca stąd też są świece etykietujące się jako świece z wosków naturalnych, a mające w składzie parafinę (co niektóre do 90%). To trochę jak z jogurtem truskawkowym, który w składzie ma 2% truskawek, a reszta to barwniki i aromaty. 

Czyli podobnie jak z jedzeniem - jeśli zależy Ci na wartościowym produkcie - czytaj etykiety :)

Na temat parafiny, jej wpływu na nasze zdrowie czy sposobów jej wykorzystywania można jeszcze duuużo pisać (i pewnie coś jeszcze się w tym temacie pojawi), ale myślę, że teraz już wiecie czemu warto trzy razy się zastanowić jaką świecę chcecie mieć w domu, w otoczeniu swoim i swoich bliskich.

 

Podoba Ci się wpis? Chcesz wiedzieć więcej?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco :)

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl